Katagoria: Komentarz naczelnego, opublikowano: 08 stycznia 2015


Zbigniew Witamborski: Czy to spisek, czy normalność?

Zbigniew Witamborski: Czy to spisek, czy normalność?

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2014/21-24

 

Od 1 stycznia w Niemczech wchodzą w życie przepisy nakładające na pracodawców obowiązek wprowadzenia powszechnej płacy minimalnej. Jej wysokość ustalono na poziomie 8,50 euro brutto za godzinę. Czy polscy przewoźnicy będą musieli więcej płacić kierowcom, np. wykonującym kabotaż przy zachodniej granicy lub tym, którzy zostali oddelegowani do pracy w Niemczech?

 

To jest pytanie, na które trudno dziś odpowiedzieć. Na pewno niejeden z właścicieli firmy przewozowej będzie w tej regulacji dostrzegać niemiecki spisek, który ma na celu „wykończenie” polskiej konkurencji. Tym bardziej że zaraz po pierwszym stycznia mają ruszyć kontrole. Surowe kary zapłacą ci, którzy nie zgłoszą działalności, pracowników w tamtejszych Urzędach Celnych.

Na pierwszy rzut oka można w tym dostrzec dyskryminację. Jednak nie do końca. Powiem więcej, powinniśmy z Niemców brać przykład. Owa płaca minimalna, ze ściśle określoną „godzinówką”, doskonale odsiewa nieuczciwą konkurencję. Przecież dumping to główna bolączka polskiego transportu. Jeżeli udałoby się określić w Polsce nie tylko zarobek godzinowy, ale także minimalną stawkę za przejechany kilometr, to byłby najlepszy sposób na skuteczne odstraszenie wszystkich „niedzielnych” przewoźników. Stowarzyszenia i organizacje pracodawców transportu od lat starają się o porozumienie w tej sprawie. Bez skutku. Szkoda, bo podobne rozwiązania jak w Niemczech, być może przyczyniłby się do większej normalizacji w transporcie krajowym. Póki co pozostaje nam podpatrywać Niemców, którzy pokazują jak dbać o interesy własnych przewoźników w majestacie prawa.

 

Zbigniew Witamborski

 

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This