Katagoria: Komentarz naczelnego, opublikowano: 11 maja 2015


Dyskusja trwa, MiLoG się śmieje

Dyskusja trwa, MiLoG się śmieje

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2015/5-6
Przeczytaj on-line

 

 Jeszcze miesiąc temu na stronach internetowych Ministerstwa Infrastruktury oraz resortu pracy tematem dominującym był MiLoG, czyli niemieckie przepisy o płacy minimalnej. Teraz nastała cisza.Urzędnicy już zmęczyli się tą kwestią i rozmawiają z Niemcami o kompatybilności sieci kolejowej.

 

Po raz kolejny życie potwierdziło stare przysłowie: umiesz liczyć, licz na siebie! Z biegiem czasu wydaje się, że ministerialni urzędnicy znudzili się sprawą płacy minimalnej dla kierowców. – No cóż my możemy
zrobić, trzeba czekać na rozstrzygnięcia z Brukseli – zdaje się dochodzić z warszawskich gabinetów ukrytych w szacownych gmachach resortu infrastruktury i resortu pracy.

Niestety nasza branża może liczyć już tylko na stowarzyszenia profesjonalnie zajmujące transportem oraz osobiste kontakty ich liderów z politykami się działającymi w Parlamencie Europejskim. Na pomoc naszych urzędów centralnych, rządu raczej już nie można stawiać. Jest to przykre, biorąc pod uwagę, że sektor transportowy nadal generuje ogromne przychody do budżetu państwa, który lekką ręką rozdaje pieniądze partiom politycznym. Od kilku lat żadna z owych partii nie zrobiła nic konkretnego dla
branży transportowej. Czy to lewica, czy prawica, czy centrum – tylko słowa, słowa, słowa…

Po niemieckim MiLoG Austriacy wprowadzają przepisy wciskające m. in. polski transport w gorset kabotażu. Potem przyjdzie czas na Francuzów, Holendrów… A my dalej będziemy czekać, aż Bruksela w końcu raczy zająć stanowisko.

 

Zbigniew Witamborski

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This