Katagoria: Rynek, opublikowano: 13 lipca 2014


Krone: Sukces pomimo spóźnionego startu

Krone: Sukces pomimo  spóźnionego startu

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2014/11-14

 

KRONE-in-der-LUFT

 

Wielu producentów przyczep wywodzi się z techniki rolniczej. Wielu z nich również zdecydowało się później porzucić biznes maszyn rolniczych. Krone jednak działa, i to z dużymi sukcesami, na obu tych polach.

 

W roku 1964 otwarto pierwszy zakład-filię firmy Krone, przy Mecklenburger Strasse w Werlte. Początkowo zakład produkował komponenty do montażu w Stelle, głównej siedzibie i montowni firmy. Z biegiem czasu pojawiły się zamówienia od zewnętrznych zleceniodawców, na przykład Kässbohrer.
Decyzja Krone o rozpoczęciu budowy przyczep drogowych była ryzykownym przedsięwzięciem, ponieważ firma z Werlte rzuciła wyzwanie gigantom, takim jak Kässbohrer, Kögel, Schmitz, Cargobull i Schwarzmüller. Wszystkie te firmy popełniły jeden istotny błąd – nie doceniły nowego konkurenta. Stało się to bardzo widoczne później w przypadku nadwozi wymiennych oraz podwozi kontenerowych.

 

Od 1993 do 1999

Po zjednoczeniu Niemiec Krone uczestniczy najpierw w ogromnym rozkwicie, a następnie w zapaści rynku. Firma jednak nie popełniła błędu inwestowania w zakłady produkcyjne na Wschodzie. W szczególności ze Skandynawii firma Krone otrzymywała wówczas sygnały ze strony użytkowników o występowaniu korozji w pojazdach ze wschodnich Niemiec.

Zakład w Spelle już od dłuższego czasu wykorzystywał w przypadku ram katodowe lakierowanie zanurzeniowe. Postanowiono wyposażyć w taką instalację również zakład w Werlte.

Gdy z początkiem 1997 instalacja ruszyła, osoby z działu sprzedaży Krone miały w ręce dodatkowy argument: technika wykończenia powierzchni i zabezpieczenia antykorozyjnego spełniała wysokie wymagania techniczne przemysłu samochodowego. To postawiło konkurencję pod presją jakości Werlte.
Ze względu na brak wolnego miejsca w Werlte, firma Krone już w latach 80. wydzieliła dział konstrukcji ram, przekazując produkcję stalowych elementów firmom zewnętrznym. Firmy te w większości założyli byli pracownicy Krone lub podmioty ściśle związane w firmą.

To jednak nie oznacza, że Krone zrezygnowało z kontroli produkcji u dostawców zewnętrznych. Dział konstrukcji przyrządów formy Krone dostarcza niezbędne urządzenia. Jeden z tych partnerów, Metallservice Brügen z Herzlake, przejmie później kompletną produkcję wymiennych skrzyń ładunkowych oraz kufrów. Partner kompetencyjny firmy Krone – Brüggen – zainwestował swego czasu 20 milionów marek w konstrukcję ram, wybudował największą w Europie instalację KTL, która jest w stanie zamienić za jednym razem dwa stalowe nadwozia wymienne, oraz w lakiernię. Uruchomienie rozbudowanego zakładu nastąpiło w 1999.

Ta inwestycja, jak również KTL plus lakiernia proszkowa okazały się mistrzowskim posunięciem firmy. W okresie po zjednoczeniu w Niemczech ciągnik siodłowy stał się preferowaną kombinacją. Nadwozia wymienne zgodnie z EN 284 niektórzy konkurenci uważają za staroświeckie. Nie przypuszczają oni, że biznes ładunków zbiorczych jest już od dawna podzielony na porcje (ekspres, paczka, sztuka, ładunek częściowy), a technika ze stopami podporowymi już dawno zdążyła się zadomowić.

Krone przy wsparciu Brüggen Wechseltechnik jest w stanie realizować dostawy o najwyższej jakości, z podwoziami z Werlte i skrzyniami z Herzlake. W międzyczasie również konkurencja zleca budowę swoich nadwozi wymiennych w Herzlake. Ten przykład pokazuje, że ten, kto ma odwagę, wygrywa.

 

100806-082

 

 

Od 2000 do 2008

W momencie prezentacji prasowej instalacji KTL w Werlte, na parkingu odbiorowym stoi – oczywiście całkiem przypadkowo – naczepa skrzyniowa. Przypatrując się bliżej wszystko staje się jasne: Krone importuje skrzynie chłodnicze Wabash-National do Europy, kompletuje je ze swoimi podwoziami trzyosiowymi, a partner, firma Schütte Fahrzeugtechnik, montuje urządzenia chłodnicze. Interes został skalkulowany z niewielkim marginesem, albowiem koszty transportu z Lafayette na południe od Chicago do wschodniego wybrzeża, wysyłka statkiem jako towar przenoszony dźwigiem, montaż urządzenia chłodniczego nie należą do tanich. Kiedy dolar amerykański zyskał względem marki niemieckiej (oraz europejskiej waluty rozliczeniowej – euro), ten z pewnością interesujący projekt wkrótce stał się nieopłacalny. Krone i Wabash postanowiły zakupić produkcję skrzyń chłodniczych w Europie. W czerwcu 2000 oficjalnie ogłoszono, że firma Norfrig w duńskim mieście Kjellerup-Hvam będzie się nazywać od tego momentu Krone-Wabash A/S. Ponieważ firma Wabash wkrótce po tym utknęła w typowym północnoamerykańskim kryzysie, zakład zmienił nazwę na Bernard Krone A/S, ponieważ firma Krone przejęła udział ceny zakupu Wabash.

Dr Bernard Krone wynajął kilka kilometrów na północ od Hvam domek wakacyjny i stworzył z zakładu produkcji skrzyń chłodniczych, który był w stanie dostarczać tygodniowo pięć skrzyń, zakład o wydajności 50 skrzyń tygodniowo.

W swoich najlepszych czasach Hvam produkował z podwoziami z Werlte do 2800 skrzyń FRC i FNA rocznie. Narzędziownie w Spelle i Werlte dostarczały przyrządy, a ukoronowaniem zoptymalizowanej linii produkcyjnej jest sterowana hydraulicznie instalacja montażowa, gdzie ściany boczne i czołowe są ustawiane na płycie podłogowej, po czym następuje naklejenie dachu. Cztery lata później okaże się, że ta droga technika montażowa była rozwiązaniem awaryjnym dla tradycyjnej techniki panelowej, ponieważ Brüggen buduje dla Krone własną produkcję skrzyń chłodniczych.

Kto w roku 2006 odwiedził przypadkowo zakład Brüggen w Herzlake, mógł w sali konferencyjnej podziwiać mały rysunek przedstawiający planowaną rozbudowę zakładu-filii w Lübtheen. Po stronie północnej zaplanowano małą część produkcji paneli chłodniczych do wyposażania ram wymiennych, które mają być produkowane w zakładzie. Całość nie powinna przekroczyć kwoty 20 milionów euro. Gdy rok później na zwiedzanie nowo wybudowanego zakładu zaproszono prasę, można było dostrzec dojrzałą produkcję skrzyń chłodniczych, w przeciwieństwie do Hvam z warstwą sufitową ze stali. A o krótkiej wymianie skrzyń wymiennych FRC nie ma już mowy.

Własny zakład produkcji nawozi wybudowano później i przez długie lata można było zobaczyć ciągniki naczepowe z plakietką z Herzlake jeżdżące z Herzlacke przez Rothenburg i Lüneburg do Lübtheen, zanim całkowicie ukończono produkcję półwyrobów w zakładzie. Lübtheen dostarczał również skrzynie chłodnicze Krone-Duoplex-Steel oraz Hvam-Duoplex-GFK. Lübtheen jednakże w przeciwieństwie do Hvam był całkowicie samodzielny pod kątem techniki urządzeń. Z inwestycji na poziomie 20 milionów euro uzyskano 80 milionów i od tego czasu w Mecklemburg-Vorpommern znajduje się drugi pod względem wielkości produkcji zakład produkcji skrzyń chłodniczych w Europie, po zakładach konkurencji we Vreden i Toddin, które rozpoczęły jednak produkcję 30 lat wcześniej.

Ten, kto posiada swoje filie w licznych krajach Europy, rozgląda się naturalnie, gdzie są jeszcze możliwości rozwoju. Wybór firmy Krone padł na Turcję, a w roku 2007 zawarto joint-venture z Dogus Otomotiv, obejmującą budowę własnego zakładu produkcji przyczep w pobliżu Izmiru. Wkrótce po zakończeniu budowy zakładów w Tire, europejski producent przyczep – oraz również turecki – ze względu na kryzys finansowy zaczął zmagać się ze spadkiem zleceń od 50 do 90 procent, w zależności od segmentu rynkowego. Otwarcie zakładu nastąpiło z tego powodu dopiero w 2012 roku.

 

110406Kro-032

 

Technika budowy pojazdów

Od samego początku zasada w zakładach produkcji pojazdów Krone jest taka, że konstruowane są tylko takie modele przyczep, które są w stanie zarabiać pieniądze. W drugą stronę ta prawidłowość również działa: Jeżeli ktoś jest w stanie budować z zyskiem modele przyczep, gdy inni na nich nie zarabiają, należy jedynie odczekać, aż porzucą oni biznes. To udało się osiągnąć firmie Krone z nadwoziami wymiennymi vorex, a później z podwoziami kontenerowymi. To, że liderowi rynkowemu pod względem produkowanych ilości udało się później dotrzymywać kroku ze swojego zakładu-filii w Thüringen, potwierdza jedynie szacunki.

Druga zasada jest taka, że podwozie i zabudowa powinny być możliwie proste. Ten, kto przygotowywał wymienną skrzynię z pełną plandeką Krone do załadunku za pomocą dźwigu i robił dokładnie to samo z modelami konkurencji (stan techniczny na przykład z roku 1993) może stwierdzić, że podwozie plandekowe Krone po pierwsze obywa się bez kluczy do śrub (Kässbohrer) i bez młotka (Schmitz i Kögel), a po drugie posiada jeszcze funkcję, którą inni opanowali z trudem (pomoc drugiej osoby): zawieszanie tylnego wysięgnika zewnętrznego dla bocznego nachylenia ładunków dźwigu. To zauważyło przynajmniej jedno pokolenie kierowców ciężarówek na długo zanim Curtainsider z przesuwanym dachem stał się standardem w Europie Środkowej.

Trzecią zasadą konstrukcji w przypadku skrzyni-plandeki/przesuwanej plandeki jest w miarę możliwości rezygnacja z aluminiowych podzespołów. Zaprezentowany w roku 1997 Curtainsider Profi Liner (1) został skonstruowany zgodnie z tą zasadą, ponieważ zrezygnowano w nim zasadniczo ze skomplikowanych komponentów. Na przykład z zawiasów z podwójnym przegubem. Z doświadczeń zdobytych na pojazdach przedseryjnych pozostała przesuwana kłonica skonstruowana z niewielu elementów z blachy stalowej i odlewów, znacznie przewyższająca modele konkurencji pod względem obsługi – przede wszystkim pod obciążeniem. Do tego Profi 1 otrzymał stalową ścianę czołową z przykręcanymi stalowymi słupkami narożnymi oraz zestawienie portalowych tylnych drzwi ze stali, w których można nawet zawiesić drążek pociągowy dla przesuwanego dachu.

Jeżeli ktoś wgniecie płytę drzwi, szybko nauczy się na Profi Liner firmy Krone, w jaki sposób można założyć nowe drzwi: wystarczy zawiesić płytę u góry na przeciwuchwycie, wybić cztery stalowe kołki w kształcie litery L z zawiasów i wyrzucić uszkodzoną część. Firmy zajmujące się wynajmem przyczep potrzebowały kilku lat na to, aby odkryć to miejsce powstawania kosztów. Dziś już je znają. I jak coraz częściej zauważa obserwator branży, przynajmniej stalowa ściana czołowa jest coraz częściej wykorzystywana przez konkurencję.

 

Zabezpieczenie ładunku

Gdy w roku 1990 opublikowano normę DIN 754110 Część 1 (ówczesna wersja dla pojazdów >12 t ciężaru całkowitego), firma Krone postanowiła dostarczać użytkownikom objętym zakresem zastosowań dyrektywy wyposażenie DIN z kieszeniami do mocowania o sile rozciągającej 2000 daN w rozstawie 1,2 m. W ten sposób zakład stracił odbiorców przede wszystkim w obszarze skrzyń wymiennych do zastosowań w przewozie towarów zbiorczych. Następnie Heinz Ewers z firmy Krone wynalazł ramę zewnętrzną z otworami (Multilock), która w zależności od długości zabudowy oferuje co 130 mm punkt mocowania, a więc dziewięć razy więcej, niż przewiduje wyposażenie DIN-(EN 12640). Za ten pomysł firma Krone otrzymała nagrodę Trailer Innovation na IAA 2002. Do Multilock można zablokować belki poprzeczne typu Multiblock. W przypadku Multiwall, pionowo rozszerzonego bloku, otrzymujemy do wyboru płaską i podobną do ściany czołowej barierę podłużną dla zwarcia kształtowego partii załadunku. Coś takiego jest czasami wymagane ze względu na rozkład ładunku, na przykład w przypadku paczek z pojedynczymi rolkami (Multiblock Paper).

W międzyczasie na profilach blokowych znajdują się wkładane kłonice przeznaczone do podłużnych materiałów. Multilash to wkładane pierścienie do mocowania do ramy zewnętrznej w wielu pozycjach, tak samo jak Multilock, wielopunktowy adapter dla wciągników łańcuchowych, czy przykręcane krawędzie ogranicznika palet (Muiltiscrew). Multireel są to kliny przykręcane do Multiblock dla bębnów kablowych. Multibelt jest to opcja dla użytkowników stałych trzpieni do mocowania, które ze względu na brak możliwości zgubienia są chętnie zamawiane dla przyczep typu Ferry Trailer. Za pomocą odgałęzień pasa dolne mocowanie można przestawiać w kierunku podłużnym pojazdu.

Ze względu na dyrektywę VDI 2700 arkusz 11 (zabezpieczanie ładunków żelbetonowych) zakład produkcji pojazdów skonstruował Profi Liner z bateriami kieszeni kłonic wzdłuż i w poprzek oraz z odpowiednimi kłonicami. Ponieważ ustawianie i składowanie kłonic zaprojektowanych ze względu na wysokość pakietów maty na długość 2 m w wersji 80x80x5 przy ciężarze 23 kg jest kłopotliwe, firma Krone zastosowała króćce i wykonała przeprowadzenia dla pasów do mocowania. W ten sposób niezbędne mocowania po przekątnej można wykonać o wiele łatwiej, niż w przypadku połączeń krzyżowych z lin stalowych oferowanych przez techników zamocowań.

Ze stowarzyszenia przedsiębiorców BGL przede wszystkim firma transportowa Siegfried Serrahn zaangażowała się w rozwój Profi Liner Steel z wersją ze ścianami burtowymi, która została najpierw nazwana Krone, a następnie Profi Liner Multi Steel. W tym przypadku pojazd jest wyposażony w ściany burtowe mocowane po złożeniu do ramy podłużnej oraz w regały wsuwane dla kłonic. W ten sposób można wykorzystywać Profi Liner jako otwartą platformę, platformę z wysuwanymi z boku kłonicami lub jako zwyczajną skrzynię na materiały budowlane ze ścianami burtowymi do załadunku palet.

Historia naczepy skrzyniowej jako mniej lub bardziej – a najczęściej mniej – odpowiedniego pojazdu do transportu stali i materiałów budowlanych dobiega końca.

Należy jeszcze dodać: Metoda kontroli zabezpieczenia ładunku zgodnie z EN 12642 Załącznik 1 (badanie za pomocą poduszek powietrznych) jest pierwotnie wynalazkiem firmy Krone z roku 2001, jednak wówczas ze stemplami hydraulicznymi.

 

Aspekt finansowy

W przypadku wszystkich aktywności realizowanych w holdingu Krone w Spelle powstaje pytanie, jaki udział ma zakład produkcji pojazdów w Werlte. Jeżeli przeanalizujemy obrót, to od roku 1994 zakład produkcji samochodów przewyższa pod tym względem dział techniki rolniczej, a w roku 1998 podział był następujący: technika rolnicza – 125 milionów euro, zakład produkcji pojazdów – 195 milionów euro, handel w branży technika rolnicza – 50 milionów euro.

W ciągu kolejnych ośmiu lat grupa zwiększyła trzykrotnie obroty do 1,05 miliarda euro. Następnie w okresie kryzysu nastąpił spadek do poziomu 575 milionów. Już w roku 2011 „niebieski obszar” (budowa pojazdów) zapewnił obroty na poziomie 775 milionów euro, a „zielony obszar” (technika rolnicza) na poziomie 405 milionów euro. Dwa lata później wartość wynosiła odpowiednio od 925 do 564 milionów. Holding Krone dysponuje obecnie kapitałem własnym odpowiadającym w przybliżeniu dziesięciokrotności kapitałowi Volksbank Spelle. Dlatego nieżyczliwi twierdzą, że w przypadku holdingu Krone mamy do czynienia z bankiem, którego działalnością poboczną jest również produkcja przyczep i maszyn rolniczych. A od zeszłego roku, jak wiadomo również osi przyczep dzięki integracji grupy-giganta w Dinklage. Niebawem w Dinklage ruszy lub właśnie ruszyła produkcja nowych osi Krone o nazwie KTX – Krone Trailer Axle. Ale o tym w następnym numerze.

Folkher Braun

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This