Katagoria: Rynek, opublikowano: 08 maja 2014


Kögel świętuje 80. urodziny

Kögel świętuje 80. urodziny

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2014/7-8

 

101104Koe-051

 

Wszystko zaczęło się 1 maja 1934. Tuż po 24. urodzinach Franz Xaver Kögel przejął zakład budowy wozów w Neu-Ulm. Tak rozpoczęła się historia marki Kögel. Nie zawsze jednak firmie z Ulm wiodło się dobrze.

 

Na początku Kögel nie miał łatwego życia. Pod nosem, w Ulm, prężnie działała konkurencja spod znaku Kässbohrer. Franz Xaver Kögel, później nazywany w firmie F.X.K., wybrał drogę rozwoju dzięki innowacjom. Ufał swoim talentom i bardzo ostrożnie dokupował lub zakładał nowe działy przedsiębiorstwa.

 

1945 – start do nowego rozdziału

W 1945 zakłady Kögel, przy ulicy Blaubeurer w Ulm, zostały zniszczone w wyniku alianckiego nalotu. Przedsiębiorstwo zostało przeniesione do siedziby zastępczej. Kögel czuł jednak sentyment do pierwszego zakładu. W 1956 należał do pierwszych inwestorów w Dolinie Dunaju, zniszczonej w wojennej zawierusze. Magirus także należał do powojennych pionierów inwestycyjnych w Dolinie Dunaju. Firmy nawiązały współpracę. Wytwórca ciężarówek został jednym z pierwszych dużych odbiorców Kögel. Najpierw zamawiał kabiny oparte na ramach drewnianych i płytach z blachy. Później były to kabiny stalowe. Równolegle przedsiębiorstwo przy Daimlerstrase coraz bardziej nastawiało się na wytwarzanie przyczep i nadwozi. Kögel należał do pionierów w dziedzinie techniki nadwozi wymiennych, także w kombinacjach pojazd ciężarowy-przyczepa. Był właściwie pierwszym producentem, który technicznie opanował poziomą zamianę siodłowych naczep wymiennych.

Na uwagę zasługuje racjonalizacja produkcji w firmie Kögel. Już w końcu lat 60. zakład przy Daimlerstrase stał się zbyt mały. W celu przyspieszenia wytwarzania, w przypadku skrzyń i plandek, wprowadzono technikę śrubową dla ścianek czołowych i słupków tylnych. Ten sam sposób montażu wprowadzono następnie dla wywrotek trójstronnych. Kögel wynalazł moduł urządzeń hamulcowych, który, jako wstępnie przygotowany, był przykręcany pod podwoziem wraz ze wszystkimi przewodami ciśnieniowymi. Kögel skręcał jarzma osi zawieszeń pneumatycznych już od ok. 1993, gdy inni producenci przyczep jeszcze testowali ten sposób u swoich dostawców osi.

 

Rozwój

Ponieważ zakład w Dolinie Dunaju dotarł do granic możliwości przerobowych, a w planach były kolejne rodziny modeli, Kögel otworzył w 1962 roku zakład Karlsdorf koło Bruchsal. Po latach produkcji rozwinięto wytwarzanie przyczep specjalnych – chłodni. Pięć lat później Kögel przejął spółkę budowy maszyn Karlsdorf (Kamag), ale jej maszyny przeniósł do Ulm. Tam Franz Xaver Kögel i Karl Weinmann, uznany specjalista w dziedzinie ciężkich pojazdów, założyli nowy Kamag, przedsiębiorstwo, które szybko zdobyło sobie reputację w dziedzinie transportu ciężkiego, pojazdów stalowych, aż po urządzenia samojezdne z osiami wahliwymi, wytwarzane m. in. dla NASA.

W Karlsdorf Kögel tworzył różne koncepcje ścianek chłodni w oparciu o sposób „mokre w mokre”. Powierzchnie z włókna szklanego z utwardzanym lakierem z rdzeniem z twardej pianki były finalnie sprasowywane hydraulicznie. Wszechstronne badania ułożenia podwozia na płycie podłogowej umożliwiły powstanie naczep siodłowych z ATP-FRC, bez przebudowanego podwozia. Była to koncepcja, na którą do dziś nie poważył się nikt w dziedzinie ATP-FRC. Kögel montował bowiem osie i podpory siodłowe bezpośrednio w panelu podłogowym, bez jakiejkolwiek ramy pomocniczej.

Dlatego konkurenci w branży obudów stalowych byli zmuszeni do oferowania również takich konstrukcji. Karlsdorf nie zarabia jednak pieniędzy na standardowych siodłowych naczepach trójosiowych, lecz na niezliczonych modelach do dostaw chłodniczych ze skrętnymi osiami, wielokomorowych, z pomostami ładunkowymi, a przede wszystkim z wymiennymi nadwoziami FRC. Po prawie 30 latach technika prasowania twardej pianki odeszła w zapomnienie, ze względu na zaostrzone przepisy o ochronie środowiska. Kögel musiałby zainwestować w nowy park maszynowy. Jednak od roku 2000 po prostu brakowało na to pieniędzy.

 

Koegel_1950-56_Produktion

 

 

Odgałęzienia

Ponieważ w siedzibie firmy przy Daimlerstrase brakowało miejsca na rozwój produkcji wywrotek trójstronnych, w 1967 podjęto decyzję o przeniesieniu montażu do Hanau, później do Altenstadt. W 1973 przejęto Faka w Bückeburg. Te oddziały zostały później zlikwidowane. Gdy w roku 1983 F.X.K. przekazał przedsiębiorstwo swojemu synowi Hubertowi, Kögel i Kamag były rozkwitającymi zakładami. Zakład wciąż się rozwijał, o czym świadczą kolejne daty w historii firmy. Otwarcie Kögel-Marz w Austrii w 1984 roku, umowa licencyjna z Jinan Auto w 1989, otwarcie Marcam Kögel w Polsce 1990 rok, umowa licencyjna z Orlican w Czechach, Chocen 1991, druga firma joint-venture z Jinan 1992 rok i wiele innych.
Dwa fakty mają jednak duże znaczenie dla przedsiębiorstwa. W 1991 Kögel stał się spółką akcyjną, pierwszą wśród europejskich wytwórców przyczep, a w 1993 nastąpiło przejęcie zakładu Trailer-und Achsenwerk, niewypłacalnego konkurenta Kässbohrer w Burtenbach. Produkcja pojazdów skrzyniowych została przeniesiona z Ulm do Burtenbach i wkrótce okazało się, że Kögel AG ma wiele do nadrobienia. Nie tak bardzo w odniesieniu do produktów, ile w odniesieniu do logistyki pomiędzy zakładami produkcyjnymi, w optymalizacji procesu wytwarzania paneli chłodniczych, a przede wszystkim w odniesieniu do wielkości eksportu. W 1999 Kögel AG zatwierdziła program innowacyjny dla Burtenbach, który przewidywał lakierowanie katodowe, a w późniejszym czasie także instalację do lakierowania proszkowego.

Jednak przedsiębiorstwo nie potrafiło rozwiązać problemu zbyt małego eksportu. 70 procent produkcji sprzedawano na rynek niemiecki, który znacznie się powiększył po zjednoczeniu w 1993 roku.
Przedsiębiorstwo wciąż jednak pozostało na czele w dziedzinie innowacji w branży przyczep. Dzięki montażowi elektroniki Wabco (TCE) dedykowanej do przyczep można było nie tylko sterować wszystkimi funkcjami pojazdu, ale także eksportować dane. Telematyka opracowana przez firmę Kögel wspólnie z Krupp-Timtec stała się najbardziej precyzyjną, jaka w swoim czasie istniała na rynku. Tyle że rynek nie tylko nie chciał telematyki Kögel, w ogóle nie chciał telematyki. Kolejnym kamieniem milowym stało się nadwozie siodłowe podzielone na trzy części, które Kögel zaprezentował na IAA 2000 we Frankfurcie. Przednia część siodła, rama główna i agregat osi zostały połączone śrubami.
Od 2001 Kögel AG ponosi straty. W 2002 postanowiono zamknąć zakład w Karlsdorf. Załoga nie była zadowolona, że produkcja ma zostać przeniesiona do zakładu w Werdau. W rzeczywistości maszyny zostały sprzedane do Chin, gdzie nie obowiązywały tak rygorystyczne przepisy o ochronie środowiska dotyczące poliuretanowych materiałów kompozytowych.

Gdy straty sięgnęły dwucyfrowego przedziału w milionach, Gabriela i Herbert Kögel, w 2003 wycofali się z zarządu AG. Sąd okręgowy w Ulm wezwał prezesa rady nadzorczej Klemensa Große-Vehne do powołania nowego zarządu. Zaczął się trudny okres dla Kögel. Ostatecznie, po wielu zawirowaniach, marka trafiła w ręce Humbaur. Zaczęła się nowa era Kögel.

 

Kögel dziś

Dzięki integracji z grupą Humbaur w roku 2010 w Burtenbach rozpoczęło się nadrabianie straconego czasu. Aby ponownie Kögel odzyskał świetność, należało wprowadzić rodziny pojazdów, które zostały całkowicie lub częściowo zarzucone od 2002. Nie jest to proste. Użytkownicy wywrotek, naczep, chłodni kupowali już u innych. A konkurenci wciąż się rozwijali. I to nie tylko w zakresie produktów i technologii produkcji, lecz także w kontekście rozwoju sieci sprzedaży i punktów serwisowych, zastosowania telematyki i wielu innych elementów tego biznesu.

Dziś Kögel ponownie oferuje naczepy-wywrotki o objętości 24 lub 27 metrów sześciennych. Dzięki zakupowi zakładów wytwarzających panele w Duingen, Kögel znów produkuje ścianki izolacyjne, dzięki czemu może wytwarzać skrzynie chłodnicze.

Być może opłaci się przypomnieć sobie strategię Franza Xavera Kögela. Potrafił on przetrwać dzięki zastosowaniu lepszych rozwiązań technicznych i lepszej technologii produkcji. Ale także dzięki wyrobom, których inni nie chcieli lub nie potrafili budować. W taki sposób projekt „Kögel-3” mógłby odnieść sukces.

 

 

„Jedenaście tysięcy lat doświadczenia”

 

Co łączy Fujifilm i Kaczora Donalda z producentem przyczep Kögel? W roku 2014 obchodzą 80. urodziny, są w pełni sił i nie myślą wycofywać się z codziennego życia. Kögel świętował urodziny 1 maja 2014. Rozmawialiśmy z dyrektorem Thomasem Heckelem.

 

KFZ-Anzeiger: 80 lat Kögel. Czy można krótko nakreślić historię marki i przedstawić podsumowanie?

Thomas Heckel: Jubileusz potwierdza znakomitą przedsiębiorczość Franza Xavera Kögela. Z małego rzemieślniczego zakładu powstała wyjątkowa marka. Kögel już przed dziesiątkami lat mógł szybko i bezpośrednio zaopatrywać w Niemczech i Europie wszystkie liczące się rynki w wysokiej jakości przyczepy i naczepy. Budował swój wizerunek i uznanie dzięki licznym innowacjom. Należy tu wymienić między innymi pierwsze naczepy chłodnie o konstrukcji wykonanej całkowicie z tworzywa sztucznego (1961), pierwsze nadwozia wymienne z podporą (1965), pierwsze samonośne „wanny” (1966) lub opatentowane przyczepy-wywrotki z centralną osią (1974), pierwsze naczepy siodłowe o lekkiej konstrukcji (1982) i pierwszą instalację KTL dla optymalnego zabezpieczenia antykorozyjnego ramy pojazdu (2001). Image wiodącego przedsiębiorstwa umożliwił także nowy start w roku 2004 i 2009. Kögel opiera się dziś na tradycji marki, doświadczeniu kadry. Załoga Kögel łącznie przepracowała w zakładzie ponad 11000 lat. Tym samym ma tyle samo lat doświadczenia w produkcji pojazdów użytkowych.

 

Thomas_Heckel

 

KFZ-Anzeiger: Od 2009 Urlich Humbaur jest właścicielem Kögel. Jakie nowe rozwiązania pojawiły się w tym czasie?

Thomas Heckel: Ulrich Humbaur preferuje aktywną kontrolę przedsiębiorstwa, która przynosi stabilność i ciągłość rozwoju. Dzięki temu mogliśmy stworzyć ponad 100 nowych miejsc pracy oraz więcej niż trzykrotnie zwiększyć obroty i sprzedaż. Od 2010 strategiczną pozycję na rynku zawdzięczamy przyczepom dedykowanym branży budowlanej i spedycyjnej. Od 2011 znów pełną parą budujemy wywrotki-wanny. W końcu 2011 Kögel pozyskał zakład w Duingen, wytwarzający panele typu „sandwicz”. Wraz z należącą do grupy Kögel Pur Ferro GmbH & Co. KG ponownie jesteśmy producentem także nadwozi zamkniętych. Dzięki temu nastąpiły oczywiście także zmiany w portfolio. Nadwozie chłodnicze Premium Cool – Pur Ferro quality jest budowane w oparciu o panele z Duingen.

Od 2009 widać, że Kögel ponownie jest postrzegany jako firma innowacyjna. Świadczą o tym zdobyte nagrody. Zespół ekspertów nadał Kögel Cargo tytuł najbardziej lubianej naczepy w Rosji, a hybrydowe szybkozłącze zostało uhonorowane na IAA międzynarodową nagrodą branżową „Innowacje przyczep 2013” w królewskiej dziedzinie „konstrukcja”.

 

KFZ-Anzeiger: Jak Kögel świętuje ten jubileusz?

Thomas Heckel: Celebrujemy te urodziny imprezami rozłożonymi na cały rok i akcjami dla klientów, współpracowników i wszystkich zainteresowanych firmą Kögel. Obok dnia otwartych drzwi w maju 2014, planujemy party z okazji 80-lecia na IAA Pojazdów Użytkowych, akcje promocyjne, gry z nagrodami, nową stronę internetową oraz wiele niespodzianek. Także nowe produkty.

 

KFZ-Anzeiger: Jakie nowości szykuje w tym roku Kögel?

Thomas Heckel: Z mojego prywatnego punktu widzenia nasza chłodnia jest innowacją ostatnich lat. Z kompletnie na nowo opracowaną krótką obudową i panelami typu sandwich naszej produkcji, z czystym sumieniem zaoferować możemy pojazd premium, który nie tylko spełnia wymagania naszych klientów lecz także przekonał dziennikarzy testowych w całej Europie. Kolejną, choć nie całkiem nową, ale za to aktualną innowacją, jest Kögel Euro Trailer. Przedłużona o 1,3 metra przyczepa przynosi sensowny ekonomiczny i ekologiczny wzrost wydajności przy ponad 10-procentowej oszczędności paliwa i ponad 10 procent mniejszej emisji dwutlenku węgla. Podczas, gdy 300 przedłużonych naczep dalej niepostrzeżenie jeździ po drogach w całych Niemczech ze specjalnym zezwoleniem, wszystkie nowo dopuszczane przyczepy Euro od 2012 zaliczają się do praktycznych doświadczeń z innowacyjnymi pojazdami użytkowymi. W związku z przedłużeniem niektórzy parlamentarzyści WE próbują obecnie przeforsować zmiany w odpowiedniej dyrektywie 96/53/WE. Przed IAA Pojazdów Użytkowych zajmujemy się głównie dopieszczeniem naszych produktów. Dokładnie słuchaliśmy użytkowników naszych pojazdów. Rozszerzamy ofertę produktów, ale tylko tam, gdzie jest na to rzeczywiste zapotrzebowanie. Ponadto systematycznie przestawiamy się na jeszcze bardziej ekonomiczny modułowy system nadwozi. Na temat nowości Kögel szykowanych na IAA na razie nie mogę nic powiedzieć.

 

KFZ-Anzeiger: Jak firma Kögel jest wyposażona na przyszłość, aby przetrwać na twardym rynku przyczep?

Thomas Heckel: Liczymy na lekki wzrost sprzedaży, nawet pomimo prawdopodobnie pogłębiającej się niestabilności na europejskim rynku przewozu towarów. Z jednej strony konsekwentnie dostosowujemy nasze produkty do rzeczywistych potrzeb użytkowników, tworzymy wysokiej jakości pojazdy. Z drugiej strony wysoka wartość rynkowa, nasza stabilność gospodarcza i silne związanie z marką są dla nas stabilnym depozytem, który pozwala nam pozytywnie spoglądać w przyszłość.

 

Folkher Braun

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This