Katagoria: Polityka i Stowarzyszenia, opublikowano: 10 kwietnia 2015


Po Niemcach – Francuzi? Kto następny?

Po Niemcach – Francuzi? Kto następny?

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2015/3-4
Przeczytaj on-line

 

 

 

Od momentu wprowadzenia przez Niemcy przepisów wykonawczych do ustawy o płacy minimalnej (MiLoG), kolejne kraje Starej Europy chcą wprowadzić podobne restrykcje.

 

W kolejce jest już Francja, która w nowym Kodeksie Transportowym chce określić poziom minimalnej stawki godzinowej na 9,61 euro. To dyskryminacja, protekcjonizm i zabójstwo polskiego transportu – twierdzi branża.

 23 marca branża transportowa dała wyraz niezadowolenia podczas ogólnopolskiego protestu. Na drogi wyjechało 1200 zestawów, w 20 miejscach w Polsce, w tym m. in. w okolice przejścia granicznego w Koroszczynie, w województwie zachodniopomorskim w rejon skrzyżowania DK13 z autostradą A6, na obwodnicę Sochaczewa i na drogę dojazdową do Zgorzelca.

25 marca delegacja polskich przewoźników pikietowała pod siedzibą Parlamentu Europejskiego w Brukseli, gdzie odbywały się rozmowy dotyczące MiLoG. Z pikietującymi rozmawiali polscy europosłowie, m. in. Bogusław Liberadzki, który stwierdził, że zamiast ujednolicania prawa europejskiego następuje jego nacjonalizacja. A to, jak nas uczy historia, bardzo niebezpieczny proceder.
Polski resort infrastruktury i rozwoju jest w stałym, bieżącym kontakcie z przedstawicielami branży przewoźników transportowych. Ostatnie spotkanie miało miejsce 20 marca 2015 r.

Polska nie podziela opinii niemieckiej administracji, co do zakresu stosowania niemieckiej ustawy o płacy minimalnej. Przewoźnicy transportowi są nieproporcjonalnie bardziej obciążani nowymi wymogami administracyjnymi. Przepisy wprowadzone przez Niemcy mogą ograniczać wolną konkurencję, jak również podstawowe regulacje UE dotyczące swobody przepływu usług.

W efekcie działań podejmowanych od grudnia 2014 r. przez rząd RP, zarówno w relacjach dwustronnych ze stroną niemiecką, jak i na forum UE, Niemcy wstrzymały wykonywanie wspomnianych przepisów w odniesieniu do tranzytu, a Komisja Europejska wszczęła procedurę EU Pilot. Strona niemiecka przesłała stosowne wyjaśnienia, oczekujemy na stanowisko KE w tej sprawie.

Nie jest to jednak duże pocieszenie, bo tranzyt przez Niemcy to zaledwie 20 proc. frachtów realizowanych w kierunku zachodnim. Większość kursów jest loco Republika Federalna Niemiec.
Rząd chwali się, że powołano międzyresortowy zespół do spraw działań sprzyjających rozwojowi międzynarodowego transportu drogowego. W jego skład wchodzą m. in. przedstawiciele MIR i MIPS. Na ostatnim posiedzeniu 27 lutego 2015 r. podkreślono, że zastosowanie przepisów MiLoG do wszystkich usług świadczonych na terytorium Niemiec przez polskie przedsiębiorstwa branży transportowej wzbudza poważne wątpliwości strony polskiej. Prace zespołu będą kontynuowane.

Działania rządu niestety są zbyt ospałe. Branża oczekuje bardziej stanowczych kroków, a wręcz mocnej odpowiedzi. Czy polski rząd premier Ewy Kopacz ma pomysł na takie działania?

Artur Mazur

 

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This