Katagoria: Polityka i Stowarzyszenia, opublikowano: 11 lutego 2014


Czas na rozsądną dyskusję i zmiany

Czas na rozsądną dyskusję i zmiany

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2014/1-2

 

Czy nasza branża ma szansę na przetrwanie w dobrej kondycji przy braku długofalowej polityki państwa? To oczywiście pytanie retoryczne. Tak postawione ma na celu sprowokować szeroką dyskusję, co należy czynić, by pozycja polskiego transportu nie straciła na znaczeniu przy tak dynamicznie rozwijających się rynkach w państwach ościennych.

 

Sprzęt, jakim dysponują polskie firmy, to europejska ekstraklasa. Natomiast kadry, to problem niezwykle palący, a wręcz drażliwy. I tu pierwszy zarzut do naszego państwa. Obecny system kształcenia kadr dla naszej branży, to jedna wielka porażka. Brak jest szkół przygotowujących kierowców, mechaników, diagnostów, lakierników, blacharzy i pracowników technicznych. Czy to jest tylko dowód na kompletny brak zainteresowania w kwestii zwalczania bezrobocia? Tak zwani fachowcy to dinozaury na wymarciu. A widoków na uzupełnienia braków kadrowych w zawodach niezbędnych do wspomożenia naszej branży nie widać. Perspektywy też są bardzo mgliste, bo nie ma żadnej, powtarzam żadnej, perspektywy na poprawę działania państwa w tworzeniu warunków do szkolenia specjalistów dla branży transportu drogowego. Sytuacja zbliża się do punktu krytycznego, gdyż kadra w przedsiębiorstwach dramatycznie starzeje się. Na dłuższą metę tego problemu nie załatwi nawet wydłużenie wieku emerytalnego. Środki przeznaczane na zwalczanie bezrobocia zbyt często są kierowane na szkolenia pracowników, na których zapotrzebowania po prostu nie ma, a naszą branżę, która mogłaby wchłonąć tysiące ludzi, pozostawiono bez dopływu świeżej krwi. Czy tak ma być nadal? Nie liczba przeszkolonych, ale znajdujących zatrudnienie, powinna być wykładnikiem efektywności działania odpowiedzialnych urzędów za walkę z bezrobociem. Produkowanie „mgr.”, czym chwalimy się na forum europejskim, niestety nie ma prostego przełożenia na rozwój kraju. Dostarczanie niezbędnych kadr do każdej gałęzi przemysłu, administracji i innych dziedzin, daje gwarancję postępu i równomiernego rozwoju państwa. Oczywiście powtarzam ogólnie znane prawdy, co może narażać na śmieszność, ale czy nie jest śmiesznym, że WOJSKO ochraniają cywile na umowach śmieciowych za cztery złote na godzinę. I gdzie tu jest śmieszność?
Następny problem to ustawodawstwo. Sprawa dostępu do zawodu, który w okresie wdrażania dyrektyw unijnych był na tyle liberalny, by bez problemu zaimplementować zapisy unijne do działających już firm. Utrzymywanie takich samych kryteriów obecnie daje możliwości napływu nowych podmiotów o wątpliwej zdolności, jak i wiarygodności. A to niestety dezorganizuje działanie firmy dokładającej starań do jak największego profesjonalizmu w realizacji zadań transportowych.

Czy to jest akceptowalne? Na pewno nie! Czy możemy temu zaradzić bez udziału państwa? Na pewno nie! Stąd nasze prośby do decydentów, bo problem nie jest błahy i trzeba się nad nim kompleksowo pochylić i rozwiązać palące problemy nie czekając do wyborów. I tu widzę naszą szansę. W okresie przedwyborczym zawsze udawało się załatwić zdecydowanie więcej spraw. Czy to jest dobre, pozostawiam bez komentarza. Jednym z problemów wymagających nowelizacji, i to nie tylko na arenie krajowej, jest kwestia czasu pracy kierowców. Obecne uregulowania nijak się mają to analiz policyjnych, jak i doświadczeń firm. Największa wypadkowość ma miejsce w pierwszych godzinach po obowiązkowym odpoczynku. Wiele państw na podstawie analiz przyczyn wypadków drogowych wprowadziło kryteria: czas dwutygodniowy 90 godzin, przerwy socjalne i 11-godzinny odpoczynek dobowy. Daje to możliwość, w ramach tych kryteriów, elastycznej organizacji czasu pracy kierowcy. Jest to temat, który wymaga dyskusji pod warunkiem autentycznej woli wszystkich, a nieudawanej troski o bezpieczeństwo i interes szeroko pojętej gospodarki. Chyba się nie wysilam na prawdę, która mówi, że wszędzie dobrze, a w domu odpoczywać na łonie rodziny najlepiej. Dzisiaj, przy obecnych przepisach, kierowca ma zorganizowany wypoczynek, ale poza domem. To pozostawiam do oceny innych….

 

Andrzej Olechnicki

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This