Katagoria: Polityka i Stowarzyszenia, opublikowano: 30 listopada 2012


Chcemy godziwego traktowania

Chcemy godziwego traktowania

 

W ostatnim czasie zgłosiła się do nas polska firma transportowa, aby pomóc w kłopotach z policją. Chodziło o kontrolę pojazdu. Myślałem, że będzie jak zwykle. A tymczasem…

 

 Otrzymałem nazwisko policjanta i numer jego telefonu komórkowego (to już było rzadkością!). Pełen obaw o to, że znowu będzie trzeba walczyć z kontrolującym o odpowiednie traktowanie, zadzwoniłem. Doznałem niesamowitego pozytywnego zaskoczenia. Otóż kontrolujący, komisarz policji z Moguncji, pan Ackermann, wyjaśnił mi pokrótce zastrzeżenia dotyczące zatrzymanego transportu. Chodziło o niezgodne z prawem opisanie przewożonego ADR, o niezastosowanie opisu pojemników i substancji czynnych oraz o to, że szyba przednia w ciągniku jest uszkodzona, zapewne przez kamień. Uszkodzenie znajduje się na wysokości wzroku kierowcy i niezbędna jest wymiana szyby.
Co do niezgodności z przepisami ADR w opisaniu ładunku stwierdził, że w tej sprawie skontaktuje się z załadowcą.
Komisarz Ackermann stwierdził, że pojazd nie może dalej jechać z uszkodzoną szybą. Po prostu trzeba ją wymienić. Nie zabrał tablic rejestracyjnych, dokumentów, licencji. Nie zaprowadził też pojazdu do kontroli technicznej DEKRA, żeby szukać dalszych usterek i na ich podstawie unieruchomić pojazd. Po prostu pozwolił działać spokojnie w poszukiwaniu warsztatu. Polski przewoźnik wolał przywieźć szybę z kraju i wymienić na parkingu autostradowym. Przewoźnik następnego dnia rano wymienił szybę, zadzwonił do policjanta z informacją, że szyba została wymieniona i rozpoczyna kontynuację transportu. Komisarz Ackermann nie kazał poczekać aż dojedzie i sprawdzi czy wymiana rzeczywiście została dokonana.
Piszę o tym, zdawałoby się normalnym, przypadku i zachwycam się. Stosowanie prawa w duchu jego twórców jest tak rzadkie, że musiałem opisać ten przypadek. Życzymy sobie więcej panów Ackermanów, którzy działają na rzecz transportu i jego bezpieczeństwa, którzy nie traktują każdego kierowcę jak przestępcę, a kontrolę pojazdu jako pracę na rzecz wykonania planu finansowego landu.

Ostrożnie z kabotażem
W zeszłym tygodniu zgłosiły się dwie firmy z prośbą o pomoc – zostały ukarane za kabotaż niezgodny z przepisami. W jednym przypadku ciężarówka wracała po dokonaniu transportu do Francji. Po wjeździe do Niemiec dokonała jednego transportu wewnątrzniemieckiego. Kilkadziesiąt kilometrów dalej załadowała się ponownie i miała zawieźć ładunek w Niemczech, tuż pod polską granicę. Traf chciał, że trafiła na kontrolę BAG. Kontrolerzy BAG po przejrzeniu papierów transportowych i tych z poprzednich transportów stwierdzili zastosowanie kabotażu w nieprzepisowy sposób.
Kontrolerzy BAG mieli rację, ponieważ przepisy dozwalają stosowanie kabotażu w Niemczech tylko wtedy, jeżeli wjeżdża się do Niemiec z ładunkiem przeznaczonym do rozładunku również w Niemczech. I wtedy można po częściowym lub całkowitym rozładunku dokonać trzech transportów wewnątrzniemieckich w ciągu siedmiu dni.

Jerzy Goliński
jego@wbkan.de

Ściągnij cały artykul

 

 

 

 

 

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This