Katagoria: samochody dostawcze, opublikowano: 07 listopada 2012


Mercedes-Benz Citan: Frankofilny Mercedes

Mercedes-Benz Citan: Frankofilny Mercedes

Nowy samochód dostawczy dopełnia gamę pojazdów użytkowych Mercedesa. Nie ukrywa swojego pochodzenia by Renault. Rodzi się zatem pytanie: ile Mercedesa tkwi w Citanie?

„Witamy w świecie Mercedes-Benz” – tak kierowcę wita instrukcja obsługi nowego Citana. Trochę irytujące, gdyż każdy wie, że Citan bazuje na Renault Kangoo. Słuszne byłoby zatopić się teraz od głowy do bioder w maszynowni i potem wynurzyć się triumfująco z francuskimi częściami – już silnik ma dwa obywatelstwa. Ważniejsze jest rozpracowanie różnicy. Powiązane z pytaniem, czy powinno się wybrać oryginał czy pochodną. Prezes działu transporterów Volker Mornhinweg twierdzi: Dla Citana, tak jak zawsze dla Mercedes-Benz, istnieje tylko jeden standard, najwyższy.
Optycznie te dwa światy zderzają się ze sobą. Okrągły Kangoo ze swoimi wielkimi oczami odpowiada schematowi dzieciaczka, z kolei Citan świadomie nosi nos wysoko. Ostre kanty zaznaczają maskę silnika, gwiazda wielkości XXL i reflektory nadają Mercedesowi energicznego wyglądu. Dalej jest już po francusku, począwszy od wyraźnie zaokrąglonego słupka, a kończąc krótko przed zmercedesowanym tyłem.
W środku Mercedes oferuje masywną deskę rozdzielczą. Na tak, jej powierzchnia wydaje się przyjemna. Na nie, razem ze swoim otoczeniem nie osiąga klasy znanej z Vito i Sprintera. To dotyczy przykładowo twardych uchwytów drzwi czy obrotowego regulatora klimatyzacji – znawcy zdemaskują je jako części z Renault Master. Przyrządy stanowią miks obu marek. Rozwiązania deski są typowe dla Mercedesa, tak jak nieco za głęboko umiejscowiony wyłącznik światła czy dźwignia zmiany biegów. Brakuje półek na duże papiery. Mercedes pracuje jeszcze nad półką nad kokpitem.

Furgony w porównaniu

Ściągnij cały artykul

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This