Katagoria: ciągniki siodłowe, opublikowano: 13 lipca 2014


Opłaca się jeździć eco

Opłaca się jeździć eco

Artykuł z numeru: TRUCKauto.pl: 2014/11-14

 

_MG_7286

 

Wywiad z Jarosławem Ożyńskim, trenerem DAF EcoDrive.

 

Truck auto.pl: Jaka przyszłość jest przed szkoleniami kierowców, skoro współczesne pojazdy „myślą” za kierowców, zautomatyzowane skrzynie przełączają biegi w idealnym momencie, komputery dawkują zawsze optymalną dawkę paliwa, a systemy podpowiadają i oceniają pracę kierowcy?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Wbrew pozorom te systemy tylko zwiększają zapotrzebowanie na szkolenia. Mają one za zadanie wspomóc pracę kierowcy, a nie go zastąpić i są bardzo potrzebne, ale jak z każdym narzędziem, tak i tu trzeba wiedzieć kiedy i jak go używać. Przykład: wspomniana, zautomatyzowana skrzynia biegów. Rzeczywiście kierowca o średnim doświadczeniu zrobi na takiej skrzyni lepszy wynik niż na manualnej, ale dobrze wyszkolony pobije automatem swój wynik z manuala i to znacznie. Automat jest ślepy. Reaguje na to, co „poczuje”, czyli na sygnały pedału gazu, wzrost obciążenia silnika itd. Czasami za późno. To kierowca widzi, że np. zbliża się góra lub że podjazd właśnie się kończy, czyli wie wcześniej, czy zmiana biegów będzie potrzebna, czy też nie. Najwłaściwsze zastosowania skrzyni zautomatyzowanej to jazda w trybie automatycznym z elementami trybu manualnego, pod warunkiem, że kierowca wie jak w tego korzystać.

 

Truckauto.pl: Ale przecież e-systemy satelitarnego sterowania, które, na podstawie mapy, „wiedzą” gdzie pojazd się znajduje i że podjeżdża właśnie pod górkę. Są też w stanie dostosować sterowanie pojazdem w zależności od konfiguracji terenu?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Kierowca na obecną chwilę i na długie lata jest nie do zastąpienia. Proszę sobie wyobrazić sytuację: podjeżdżamy pod wspomniane wzniesienie i system automatycznie przyspiesza przed, żeby podjazd pod górkę odbył się najniższym kosztem paliwa. Na odcinku testowym, laboratoryjnym to się sprawdzi. Automat zrobi to w idealnym momencie, ale w normalnym ruchu drogowym, mamy np. jadący wolniej pojazd pod tę samą górę i to w połowie wzniesienia. Wyszkolony i doświadczony kierowca wie, że w takiej sytuacji im później dojdzie przeszkodę na podjeździe, tym będzie taniej, czyli zamiast przyspieszać przed górą, należy właśnie jechać rozpędem. W tej sytuacji automatyka narobiłaby dodatkowych, zbędnych kosztów.

 

Truckauto.pl: Jakie zużycie paliwa jest właściwe w ciągniku siodłowym DAF z naczepą? 26 litrów?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: To jest źle postawione pytanie. My pytamy na szkoleniu czy można jeszcze taniej. I nawet, jak ktoś mi powie, że jemu DAF pali 24 litry, to i tak to pytanie jest aktualne. Zawsze można o jakiś procent wynik poprawić. Oczywiście przy walce o efektywność możliwości pojazdu są też bardzo ważne. DAF pod tym względem jest znakomitą ciężarówką. Już kierowca bez większego doświadczenia przywiezie niezły wynik, dobrze wyszkolony kierowca + DAF to kombinacja pozwalająca zarabiać pieniądze i podnosić marże. Ten wyścig nigdy się nie kończy.

Truckauto.pl: Czy to jest powód, mam na myśli jakość pojazdu, dla którego związałeś się z marką DAF?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Jeden z powodów. Poza bardzo dobrymi pojazdami DAF to firma, w której wszędzie jest blisko. Struktura jest na tyle płaska, że rozwiązanie każdej sprawy jest odległe o jeden telefon i to faktycznie tak działa. Przy niewielkiej organizacji wiadomo kto i za co odpowiada, łatwo jest o porozumienie, reakcja jest szybka ponieważ my w DAF rozumiemy, że najważniejsze jest, aby poza najniższymi kosztami dostarczyć przewoźnikom wszelką pomoc, dzięki której może on zrobić więcej kilometrów. To właśnie robi różnicę. Przy niewielkim stosunkowo zróżnicowaniu kosztów wygra ten, kto w tym samym czasie, tym samym taborem zrobi więcej płatnych kilometrów. My i dealerzy w DAF to wiemy i właśnie po to jesteśmy. Szkolenia kierowców skutkują mniejszą liczbą przestojów, zatem są istotne z punktu widzenia efektywności.

 

Truckauto.pl: Skoro pojazd i firma DAF są tak dobre, to po co jeszcze szkolenie kierowców?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Najlepsza kombinacja to dobry pojazd, wsparcie firmy, która dostarcza samochód oraz dobry kierowca. W DAF EcoDrive uczymy jak uczyć się samemu, dajemy końcówkę sznurka umożliwiającą dalszy rozwój. Ta metoda daje trwałe efekty, ponieważ kierowca uczy się przewidywania sytuacji na drodze z coraz większym wyprzedzeniem i wprawą. Wyścig o efektywność nie ma końca. Zawsze o jakiś procencik można wyniki jeszcze poprawić. To zależy od postawy kierowców oraz od systemów motywacyjnych w firmie. Im bardziej zaangażowany właściciel w proces szkolenia i motywacji kierowców, tym lepsze i trwalsze efekty w postaci większej efektywności działania firmy.

 

Truckauto.pl: To jak powinien wyglądać system szkoleń w firmie?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Przede wszystkim jedno szkolenie nie załatwi sprawy. Bez zaangażowania, bez systemów motywowania kierowców szkolenie da tylko tyle, ile wezmą z niego sami kierowcy, a chodzi o to, żeby szkolenie było początkiem procesu, który nie ma daty końcowej. To musi być nowy pomysł na firmę, system zachęt i zależności, który powoduje, że firma staje się samodoskonalącym mechanizmem. Najlepiej jeśli jesteśmy sami dla siebie mądrymi lekarzami i w tym duchu staramy się pomóc szkoleniami. To dokładnie jak z wrodzonym talentem – bez wsparcia, motywacji i treningu nie zamieni sią automatycznie w mistrzostwo w działaniu.

 

Truckauto.pl: Zysk ze szkolenia to jest tylko paliwo, czy są też inne korzyści?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Paliwo jest najbardziej wymiernym i najłatwiejszym do policzenia elementem całkowitych oszczędności, ale nie jedynym. EcoDriving działa na wszystkie koszty eksploatacyjne. Mało firm liczy koszty przestoju pojazdu i każdy powie, że wymiana klocków hamulcowych to tylko 600 zł. A jaki jest koszt postoju pojazdu, koszt kierowcy, który nie wykonuje płatnych kilometrów, koszt ubezpieczenia pojazdu etc. Może to wynieść nawet 2000 zł/dzień. Kolejny przykład. W czasie szkolenia kierowcy odbywają jazdy wybranym odcinkiem drogi dwukrotnie. Pierwszy przejazd jadą tak, jak robią to na co dzień. Drugi, po instruktażu i z podpowiedziami szkoleniowca. Bardzo często po pierwszym przejeździe nie można dotknąć się do felg, tak bardzo rozgrzane są hamulce. Po drugim najczęściej można dotknąć samej tarczy hamulcowej. Jednorazowe rozgrzanie hamulców do temperatury 800 st. C to spadek skuteczności hamulców do 50% i sumaryczne zużycie 4 mm klocków i tarcz. Polska to kraj w większości nizinny, stąd też brak naturalnych warunków do nauki w praktyce. Ponadto w naszych górach hamulce przegrzejemy, ale pojazd zatrzymamy. Znam przypadki, że kierowca po trasie z Kielc na Słowację wrócił bez hamulców, ponieważ nie wiedział jak radzić sobie w górach. Jednak w Alpach, czy Pirenejach całkowicie możemy spalić hamulce. Ponadto, oprócz znacznie przyspieszonego zużycia przy nieumiejętnym używaniu hamulców rośnie również koszt ich wymiany, ponieważ przegrzane elementy nie chcą się dać łatwo rozłożyć.

 

Truckauto.pl: Czy oznacza to, że uczysz jeździć wolniej?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Wręcz przeciwnie. Uczymy jazdy efektywnej. Skracamy czas przejazdu. Pokazujemy, jak pokonać góry w krótszym czasie i dużo bezpieczniej!

 

Truckauto.pl: Skąd to wszystko wiesz? Są szkoły dla instruktorów jazdy?

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Wiem to z własnego doświadczenia. Przez kilkanaście lat byłem kierowcą w transporcie międzynarodowym. Zjeździłem Europę od Hiszpanii po Ural. Często pytam kierowców o ten, czy tamten parking i wtedy oni wiedzą, że znam ich pracę, jej trud niebezpieczeństwa i wyzwania. Uczyłem się sam. Stawiałem przed sobą poprzeczkę coraz wyżej i dalej to robię. Postanowiłem, że moją misją będzie przekazanie tego, czego się dowiedziałem. Wiem też, czego się nauczyłem od instruktorów fabrycznych DAF. Jak dużo więcej można wyciągnąć z pojazdu, gdy wie się o nim więcej. Kierowcy po szkoleniu uczą się swoich pojazdów na nowo. To jest wielka satysfakcja kiedy otrzymuję po szkoleniu informację od kierowców o ich wynikach, pytania co w danej sytuacji można zrobić lepiej. To jest bardzo motywujące.

 

Truckauto.pl: Na zakończenie porada dla kierowców i właścicieli firm transportowych.

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Każde szkolenie jest nowym doświadczeniem, które może wnieść nowe pomysły na firmę i współpracę właściciel – kierowca. Współpracujmy ze sobą, co przełoży się na wspólne korzyści i rozwój profesjonalizmu kierowców i firmy.

 

Truckauto.pl: Dziękuję za rozmowę

Jarosław Ożyński – DAF EcoDrive: Dziękuję i wszystkiego dobrego dla całego świata transportu.

 

 

Przeczytaj cały artykuł

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This