Katagoria: Gospodarka, opublikowano: 14 grudnia 2013


Pomogą ominąć korki… za sześć lat

Pomogą ominąć korki…  za sześć lat

mapaRozpoczęły się prace nad Krajowym Systemem Zarządzania Ruchem. Choć w całości będzie gotowy dopiero w 2020 r., to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już zaczęła jego tworzenie.

– Rozpoczynamy od uruchomienia specjalnej strony internetowej, poświęconej systemowi. Jednocześnie zapraszamy potencjalnych dostawców na spotkanie z nami, aby przedstawić im wstępne założenia przyszłej funkcjonalności – informował Andrzej Maciejewski, z-ca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad przed konferencją zorganizowaną w połowie listopada.
Krajowy System Zarządzania Ruchem (KSZR) pozwoli lepiej poruszać się głównymi drogami w Polsce. Zainstalowanie na nich odpowiedniej infrastruktury umożliwi przekazywanie dokładnych informacji o aktualnym stanie, zagrożeniach, korkach i innych, nieprzewidzianych sytuacjach w obie strony. Zasada działania jest prosta. Najpierw te informacje trafią do jednego z centrów zarządzania, a później już przetworzone, w postaci komunikatów zostaną przekazane kierowcom. Według wstępnych planów takich centrów zarządzania ruchem będzie w Polsce cztery. Obecnie działa jedno w Strykowie. Kolejne powstaną w miarę rozbudowy naszej infrastruktury drogowej.
– Aby obniżyć koszty i uzyskać jak najwięcej ofert, zdecydowaliśmy się na dużą modułowość, zwaną Europejską Ramową Architekturą FRAME. Dzięki temu cały KSZR będziemy mogli podzielić na wiele małych części, do których dowolnie podłączymy kolejne elementy – zapowiada Andrzej Maciejewski. Te małe ogniwa mają być kompatybilne. A to oznacza możliwość współpracy zarówno krajowych, miejskich systemów kierowania ruchem, jak również podobnych rozwiązań poza granicami Polski. – Kierowca zjeżdżający z autostrady do jakiejś aglomeracji, powinien od razu mieć informację o korkach czy pracach drogowych. Powinien zostać od razu skierowany na inną ulicę, jeśli zaistnieje taka konieczność – mówi Andrzej Maciejewski. – Podobnie z wyjazdami zagranicznymi. Już w Polsce kierowca ma wiedzieć, co go czeka na przykład w drodze do Berlina czy Pragi po przekroczeniu granicy.
Ta modułowa konstrukcja ma także inne znaczenie dla GDDKiA. Dzięki niej możliwe jest podzielenie prac związanych z wykonaniem infrastruktury KSZR na wiele małych części. To ma zachęcić dużą liczbę podmiotów do składania ofert, a tym samym obniżyć koszty wykonania systemu. Choć te i tak będą spore. Szacuje się je na 700 mln zł.
Oprócz podstawowego zadania, system będzie miał także inne funkcje. Jedną z nich jest poprawa bezpieczeństwa na drogach, m. in. poprzez ostrzeganie o trudnych warunkach atmosferycznych (np. gęstej mgle w danym regionie), korkach, zatorach i innych zdarzeniach. Otrzymane informacje posłużą także właścicielowi, czyli GDDKiA, w zarządzaniu i utrzymaniu podległej jej sieci dróg krajowych i autostrad. Dodatkowo planowane jest udostępnianie niektórych informacji innym podmiotom. Będą to zarówno instytucje państwowe, jak i odbiorcy komercyjni. Wśród tych drugich mogą być m. in. operatorzy samochodowych nawigacji satelitarnych. – Podstawowa część danych zostanie upubliczniona i przekazana wszystkim kierowcom bezpłatnie, poprzez różne kanały, nie tylko zmienne tablice informacyjne przy drogach – uspokaja Andrzej Maciejewski. Patrząc w przyszłość można oczekiwać, że do czasu powstania całego systemu być może zyskujące na popularności tablety lub inne podobnie działające urządzenia będą w powszechnym użytku. Należy się więc spodziewać także tego typu kanału informacyjnego, wykorzystywanego przez KSZR.
Oczywiście po stronie zysków można także zapisać korzyści ekonomiczne, jakie niesie ze sobą płynny ruch i wczesne ostrzeganie oraz zapobieganie zatorom na drogach. Ten aspekt odczują szczególnie wszyscy kierowcy zawodowi.

Klaudiusz Madeja

Ściągnij cały artykul

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*

Share This